Parę dni temu, na forum The Gibberlings Three pojawił się Widescreen Mod, bardzo przydatny dodatek dla każdego, kto grywa w Planescape: Torment, Baldur's Gate, Baldur's Gate II, Icewind Dale i Icewind Dale 2, bo daje możliwość wygodnego grania na panelach LCD, szczególnie tych panoramicznych.
Mod to standardowy dodatek bazujący na WeiDU, dzięki czemu instaluje się bardzo prosto, polecam.
piątek, 19 grudnia 2008
Widescreen Mod dla gier na silniku Infinity
Etykiety:
BG,
BG II,
IwD,
IwD II,
LCD sucks;),
mody,
P:T,
widescreen
Zaczynamy!
O czym będzie(w zamyśle) ten blog? Będę tu pisał o ciekawych wydarzeniach na różnych scenach moderskich, trochę o moich ulubionych grach cRPG ze światów D&D(zarówno tych starszych, jak Eye of the Beholder i o tych nowszych jak Baldur's Gate 2 czy Neverwinter Nights ), oraz co pewien czas o grach dobrych i bardzo dobrych, z którymi czas obszedł się okrutnie, skazując je na zapomnienie...
Być może, choć część z Was, drodzy Czytelnicy, zechce sobie o tych tytułach przypomnieć, ratując je w ten sposób od zapomnienia. Bo przecież gry są nie tylko rozrywką, ale należą też do sfery (nawet jeśli masowej to jednak ) kultury - podobnie jak czytając Harrego Pottera, nie można zapominać o Opowieściach z Narnii, jak czytając Eriksona nie można zapominać o Tolkienie, jak czytając Pilcha nie można zapominać o Homerze, tak grając w Mass Effect czy Fallout 3, nie można zapominać o Betrayal at Krondor.
Jeśli już nie z innych powodów, to dlatego, że podobnie jak w literaturze, filmie itd. itp., rozwój w grach, to jest ewolucja - pewna ciągłość - nieznając historii tego rozwoju, ciężko jest ocenić co jest naprawdę przełomowe, a co tylko powrotem, do utartych już schematów.
Jednak, nie spodziewaj się drogi P.T. Czytelniku, że oto niczym krynica wiedzy wszelkiej i nijakiej, będę tutaj sypał prostymi ocenami, pokazując co jest dobre a co złe - o nie, nie, ja ograniczę się do faktów - wnioski i opinie, to już Twoje zadanie! :P
Być może, choć część z Was, drodzy Czytelnicy, zechce sobie o tych tytułach przypomnieć, ratując je w ten sposób od zapomnienia. Bo przecież gry są nie tylko rozrywką, ale należą też do sfery (nawet jeśli masowej to jednak ) kultury - podobnie jak czytając Harrego Pottera, nie można zapominać o Opowieściach z Narnii, jak czytając Eriksona nie można zapominać o Tolkienie, jak czytając Pilcha nie można zapominać o Homerze, tak grając w Mass Effect czy Fallout 3, nie można zapominać o Betrayal at Krondor.
Jeśli już nie z innych powodów, to dlatego, że podobnie jak w literaturze, filmie itd. itp., rozwój w grach, to jest ewolucja - pewna ciągłość - nieznając historii tego rozwoju, ciężko jest ocenić co jest naprawdę przełomowe, a co tylko powrotem, do utartych już schematów.
Jednak, nie spodziewaj się drogi P.T. Czytelniku, że oto niczym krynica wiedzy wszelkiej i nijakiej, będę tutaj sypał prostymi ocenami, pokazując co jest dobre a co złe - o nie, nie, ja ograniczę się do faktów - wnioski i opinie, to już Twoje zadanie! :P
Subskrybuj:
Posty (Atom)